O mnie

Jeśli chcesz nauczyć się języka obcego. Przeczytaj, jak było to u mnie.

 

Część, mam na imię Robert i pomagam innym uczyć się angielskiego bardziej skutecznie. Lubię dzielić się wiedzą, wspierać innych i patrzeć jak realizują swoje plany i marzenia, Uwielbiam organizować i zaczynać nowe działania, szukam rozwiązań i skutecznej drogi wyjścia z niemal każdej sytuacji.

To jak nauczam, jest wynikiem nie tylko mojego wieloletniego doświadczenia czy eksperymentów, jakie przeprowadzam na tych, których szkolę, ale bierze się z ciągłego ulepszania mojego warsztatu pracy.

To chęć wspierania innych, pokonywania trudności i stawiania sobie wyzwań doprowadziły do tego, że dziś…

 

Szkolę  osoby dorosłe w zakresie skutecznego nauczania języka angielskiego.
Pracuję  nad swoim warsztatem, podnosząc kompetencje i kwalifikacje na licznych kursach i szkoleniach.
Uczę się  nowych rzeczy z zakresu przyswajania wiedzy i efektywnej nauki.
Znam  angielski, mówię po hiszpańsku i rosyjsku, obecnie uczę się francuskiego.
Przyświeca mi  powiedzenie: „Kto przeprowadzi kogoś na drugą stronę, sam tam dotrze”.

 

Kiedyś tam …

Od zawsze lubiłem poznawać inne miejsca, ludzi, języki i może właśnie dlatego dość wcześnie zainteresowałem się angielskim. W tym czasie powszechnie obowiązującym w nauczaniu językiem obcym był rosyjski, dlatego dodatkowe lekcje angielskiego w grupie wieloosobowej, zróżnicowanej pod względem wiekowym i poziomowym były wręcz luksusem, dlatego nikt nie wybrzydzał i nie grymasił.

Formalna nauka języka obcego, jakim był wspomniany rosyjski, miała miejsce przez lata szkoły podstawowej i średniej. Chociaż te kilka lat nauki wydawały się bezowocne aż do momentu, kiedy podczas jednego z pobytów w USA, trafiłem na grupę ludzi mówiących tylko  po…rosyjsku.
Żeby się porozumieć, nie masz innego wyjścia – po prostu musisz mówić, to były najlepsze lekcje języka którego uczyłem się tyle lat. Dlatego przyznaję, że warto było się poświęcać, bo nie tylko wtedy, ale do dziś zdarza mi się używać rosyjskiego w najmniej spodziewanych momentach.

Równie zaskakujące było zetknięcie z językiem hiszpańskim, kiedy to również w USA, poznałem osoby z Meksyku. Mimo, że komunikowaliśmy się po angielsku, jednak temperament, sposób bycia tych ludzi oraz emocjonalne zabarwienie języka spowodowały chęć do nauczenia się hiszpańskiego.

Po powrocie do kraju pracowałem jako nauczyciel szkoły powszechnej, co dało mi możliwość uczęszczania na kurs hiszpańskiego organizowany przez Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli wraz z Ambasadą Hiszpanii. Z okazji oczywiście skorzystałem, czego efektem jest znajomość języka i praktyczne doświadczenia w zakresie nauczania języka obcego, jakie wtedy zebrałem.

 

Teraz…

Wciąż lubię uczyć się języków obcych, a w ramach podjętego wyzwania obecnie uczę się francuskiego. Skłania mnie to do poszukiwań alternatywnych form nauki, bowiem głównie uczę się…sam. Są blaski i cienie takiego podejścia jednak lubiąc wyzwania mam poczucie coraz wyżej stawianej poprzeczki, a to motywuje mnie do działania również na rzecz poszukiwania skutecznych form przyswajania wiedzy.

Wiele lat mojej pracy spędziłem jako nauczyciel szkół ponadgimnazjalnych, przygotowując uczniów do egzaminu maturalnego. Na kursach językowych, prowadziłem lekcje na różnym poziomie zaawansowania, przygotowując do egzaminów i certyfikatów.

 

A ponadto…

Archiwum prywatne

Wolny czas poświęcam na podróżowanie, odkrywanie nowych miejsc blisko domu i poza granicami kraju.

Uważam, że droga i wyzwania towarzyszą mi od zawsze.

Kilka pobytów w USA zaowocowało jedną z moich największych przygód i wypraw podróżniczych jaką była trasa, gdzie w kilka tygodni przemierzyliśmy samochodem wiele tysięcy kilometrów od wschodu po zachód Stanów Zjednoczonych. Od Wodospadów Niagara na północnym wschodzie, przez Nowy Jork, Waszyngton, Nashville czy Teksas na południu, przez góry w stanie Utah, niepowtarzalne Las Vegas, Hollywood i Los Angeles.

Inna znacząca podróż to trasa rowerowa wzdłuż szlaku św. Jakuba w Hiszpanii, gdzie pokonałem ponad 800 km wzdłuż szlaku oraz kolejnych dwieście w górzystym terenie docierając do malowniczego regionu północno-wschodniej Hiszpanii. Przygoda w połączeniu z nauką języka zostawiły niezapomniane przeżycia i wspomnienia.

W ostatnim czasie zdobyłem najwyższy szczyt Afryki Północnej Jebel Toubkal (4,169 m n.p.m.). Zachwyciły mnie Alpy, w które będę chciał wracać, a tam akurat wyzwań nie brakuje.